Islandia Zimą

Fotograficzny Zapis

Podróży na wyspę Wikingów

Kolor - fot. Piotr Kopaniszyn

Islandia

Na Islandię pojechałem choć nigdy tego wyjazdu nie planowałem. Można powiedzieć, że tak wyszło, tak się udało. Po prostu gdy pojawiła się taka możliwość nie stawiałem oporu 🙂 Nie pojechać tam mając taką możliwość to błąd, więc nie kombinowałem, bo nie chciałem popełnić tego błędu. No i oczywiście cieszę się, że pojechałem. Tak na prawdę to poleciałem, bo samochodem dotrzeć na tę wyspę się nie da, a rejs promem trwałby dość długo.

Islandia to niezwykłe miejsce chyba dla większości osób. Wynika to z nietypowego charakteru tego miejsca. Krajobraz jest niemal pozbawiony drzew (te które są, przedstawiają raczej mizerny obraz, są karłowate i niezbyt bujne). Brak drzew wypełnia obraz wielu kraterów i wzniesień pochodzenia wulkanicznego. To bardzo nietypowy pejzaż dla Polaka czy może szerzej dla mieszkańców wielu innych miejsc na Ziemi.

Mój wypad w to miejsce przypadł na porę zimową. Dlatego tym bardziej obrazy, które przyszło mi oglądać były czymś niezwykłym. Gdybym znalazł się tam znienacka, gdybym stracił przytomność i ktoś by mnie tam przetransportował, a przed wybudzeniem ubrałby mnie jeszcze w skafander astronauty, to pewnie dałbym się nabrać i uznałbym, że jestem gdzieś na odległej planecie. Co więcej uznałbym, że planeta ta choć podobna momentami do Ziemi, raczej nie nadaje się do kolonizacji 🙂

Oczywiście nie cała wyspa tak wygląda. Większość miejsc, to jednak już na pierwszy rzut oka stara dobra Ziemia. Mimo wszystko nawet rejony gdzie człowiek zaznaczył swoją obecność są zwykle surowe. Taki obraz to spora gratka dla człowieka z aparatem. Ja starałem się pokazać na zdjęciach właśnie tę surowość, niezwykłość, a czasem nawet wręcz niezimskie – bo bardziej kosmiczne – krajobrazy Islandii. Zapraszam obejrzyj te kilkanaście zdjęć z niniejszej galeria, a może sam uznasz, że warto odwiedzić to miejsce.